Nagroda

Nominacje

Przedstawiamy tegoroczne nominacje w konkursie na Najlepszą Polską Książkę dla Dzieci wydaną w 2015 roku! W bieżącej edycji konkursu Kapituła wybrała 13 pozycji, które prezentujemy poniżej wraz z uzasadnieniami. Głosowanie trwa od 10 kwietnia do 23 maja 2016!

 
Pozycja, która zdobędzie największą liczbę głosów zostanie nagrodzona jedyną w swoim rodzaju statuetką Najlepszej Książki dla Dzieci, a jej autorzy otrzymają nagrodę finansową wysokości 10 000 zł ufundowaną przez Europejską Stolicę Kultury Wrocław 2016.

 

Nominacje Barbary Gawryluk:

 

 

Książka doskonała. Przykład mistrzowskiej książki autorskiej. Znakomita relacja między tekstem a obrazem, dowcip, uśmiech, lekkość i mądrość w słowie i ilustracji. Liczypieski wzruszają, bawią i uczą. A nauka jest wielopoziomowa i bardzo subtelnie podana. Mały czytelnik uczy się liczyć do dziesięciu, dostaje wskazówki jak z kolorowych skrawków materiałów tworzyć bajeczne obrazki,  aż wreszcie dowiaduje się jak nie być obojętnym na los bezdomnych psów.

 

Pogodna opowieść dla najmłodszych czytelników. Do czytania na głos, powtarzania, zabawy i śmiechu. Stonoga Fruzia ze swoimi kłopotami szybko staje się ulubioną bohaterką małego czytelnika. Doskonała, ciepła i konsekwentnie poprowadzona historia, w której dziecko dopinguje głównej bohaterce. A do tego optymistyczne ilustracje prowadzące czytelników do owadziego świata.

 

  • Grzegorz Kasdepke, 45 puknięć w głowę. Słowa i pojęcia, które warto znać, ilustr. Tomek Kozłowski (Agora i Tamaryn)

Humor, edukacja, przygoda – czyli to, co Grzegorz Kasdepke robi najlepiej. Oryginalnie skonstruowany przewodnik po trudnych słowach. Przy okazji dla dorosłych powtórka, a dla dzieci lekcja na temat gatunków literackich i tzw. prozy użytkowej.  Dużo zabawy i powodów do rozmowy, Grzegorz Kasdepke kolejny raz daje przykład jak zamienić nudny wykład w świetną rozrywkę.

 

Nominacje Marty Lipczyńskiej-Gil:

 

 

  • Marianna Oklejak, Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych (Egmont Polska)

Ta książka to mój ubiegłoroczny faworyt wśród rodzimych książek dla dzieci i młodzieży. Bardzo udany i spójny projekt. Na osiemdziesięciu kilku stronach Marianna Oklejak ukazuje różnorodność polskiej sztuki ludowej. Czyni to z pomysłem, lekkością, fantazją. Bogactwo folkloru przedstawia za pomocą subtelnie snującej się przez karty książki historii miłosnej - od spotkania dwojga ludzi, poprzez zaręczyny, ślub, po narodziny dziecka. W naszą piękną kulturę ludową autorka dyskretnie wplata akcenty nowoczesności. Robi to z wdziękiem i poczuciem humoru. Jest zmienność pór roku, świąt, wszystko płynie w odwiecznym porządku okraszone obłędnymi wzorami, barwami z różnych zakątków Polski. Świetna książka, która zachęca do czerpania z bogatej tradycji polskiego folkloru na co dzień. Po prostu cuda wianki!

 

  • Iwona Wierzba, Wstydliwa historia majtek, ilustracje Marianna Sztyma (Albus)

Po udanej Metryce nocnika wyd. Albus zaprezentowało Wstydliwą historię majtek. Wszystkiego jest tu w sam raz – spora dawka konkretnej wiedzy historycznej, parę garści anegdot i szczypta ciekawostek. Do tego przejrzysty skład, pastelowe ilustracje Marianny Sztymy i mamy udany przepis na książkę z kat. non-ficton. Iwona Wierzba – autorka a zarazem wydawczyni pisze lekko, dowcipnie, bez zadęcia, a Marianna dzielnie towarzyszy tekstowi ze swoimi charakterystycznymi ilustracjami. Udany damski duet i naprawdę duża dawka wiedzy o majtkach, majtalach, gatkach, gaciach... Warto się w tę wstydliwą historię majtek zagłębić. Można błysnąć w towarzystwie niebanalną wiedzą.

 

Wojciech Mikołuszko od lat z powodzeniem propaguje wiedzę przyrodniczą na łamach prasy i w książkach dla dzieci. Z tatą w przyrodę to kolejny udany tytuł w dorobku Mikołuszki. Na końcu książki autor wspomina, że opisał w niej czterdzieści trzy spotkania z przyrodą. Biedronki, traszki, pszczoły samotnice, kijanki, kawki w karmniku, lód, śnieg są pretekstem do szerszych rozważań na temat przyrody. Dużo tu fascynujących ciekawostek. Autor dzieli się wiedzą w przyjazny sposób, to nie jest nudny podręcznik a książka pełna pasji. Mikołuszko przekonująco zachęca, aby uważnie wsłuchiwać się w przyrodę, wąchać ją, dotykać, odbierać wszystkimi zmysłami. Moi synowie połknęli tę książkę, starszy nawet kilka razy. Można do niej wracać wielokrotnie i za każdym razem odkryć na jej kartach coś nowego. Do tego przyjazne, dowcipne ilustracje Samojlika i mamy kolejny udany duet, tym razem męski. Ruszajmy w przyrodę zatem. Nie tylko z tatą. Wiosna to idealny moment!

 

Nominacje Joanny Olech:

 

 

Autorskie dzieło ilustratora Piotra Sochy - książka piękna edytorsko, o wielkich walorach edukacyjnych. Trafia przy tym w hipsterską modę na pasieki miejskie. I dobrze! - żadna bodaj z sezonowych mód nie niesie z sobą tyle pożytku. Pszczoły to obrazkowe kompendium wiedzy o tych pracowitych owadach - o ich budowie, obyczajach i metodach komunikowania się. A także o wyrafinowanych sposobach ograbiania pszczół z miodu, który to proceder praktykowali od czasów prehistorycznych ludzie i niedźwiedzie pospołu. Pszczoły - rówieśnice dinozaurów (które jednak miały więcej od nich szczęścia) od co najmniej 100 milionów lat doskonalą sztukę zapylania. W ślad za pszczołami podąża człowiek - niekiedy tylko rabuś, częściej także opiekun ula. W książce mowa jest o bartnikach i pszczelarzach, o ich stroju i ekwipunku, budowie barci i uli, o roślinach miododajnych i rodzajach pozyskiwanego miodu... Wielkie, barwne plansze obok ciekawostek z historii pszczelarstwa i przepisów na miodowe słodycze... Sugestywne obrazy, przekroje i schematy gwarantują, że cenne informacje przyswajane będą przez dziecko chętnie i z entuzjazmem. Świetna książka!

 

Niezwykle pożyteczny edukacyjny tom - pokaźnego formatu album o dwóch okładkach, do kartkowania z obu stron. Książka dla dzieci i rodziców - zachwyca czytelników w każdym wieku. Zawiera mistrzowsko „spakowane” (w kształt prostych ikonicznych rysunków i ideogramów) informacje o tym, co kryje się pod ziemią i pod wodą. A kryją się:  jaskinie, ścieki i tunele, mrowiska, wulkany, instalacje elektryczne i gazowe, złoża, metro, korzenie, archeologiczne znaleziska… A także: rafy koralowe, wraki, łodzie podwodne, podwodna fauna, nurkowie i potwory morskie… Wszystko to Mizielińscy opisali w lakonicznych notkach, utrwalając przekaz za pomocą sugestywnych obrazów. Edukacja bezbolesna i atrakcyjna wizualnie.

 

  • Barbara Caillot-Dubus, Aleksandra Karkowska, Banany z cukru pudru (Wydawnictwo Oryginały)

Wzruszająca i arcyciekawa książka - niczym kładka przerzucona pomiędzy pokoleniami dziadków i wnuków. Zbiór krótkich, esemesowym stylem napisanych wspomnień o dzieciństwie, w scenerii przedwojennej i powojennej Warszawy. Opis zabaw, przysmaków, obyczajów, przyjaźni i szkoły, ze śladami wojny w tle. Kapitalna ikonografia - zdjęcia, rysunki, rupiecie i wpisy do pamiętników oddają klimat odległego dzieciństwa, które przy całej swojej egzotyce, ma cechy ponadczasowe, bliskie współczesnym dzieciom. Książka starannie, ze smakiem wydana. A przy tym lekka i dowcipna, ma bezpretensjonalny wdzięk. 

 

Nominacje Justyny Sobolewskiej:

 

 

  • Dorota Wierzbicka, W Abecadłowie, czyli bunt literek, ilustracje Agnieszka Żelewska (Wydawnictwo Literackie)

Świetna i śmieszna książka dla tych, którzy poznają litery (dla innych - lekcja buntu). U nas w rodzinie skończyło się układaniem własnego alfabetu - od literki "la" do "sza".

 

  • Mroux (Maria Bulikowska), Jak bum cyk - cyk. Powiedzonka warszawie (Babaryba)

Kiedy twoje dziecko znienacka odezwie się do babci: „Jak cię walne, jak cię palne, to polecisz na Krochmalne!” – to znak, że zapoznało się z zabawną książeczką Marii Bulikowskiej Mroux, która zebrała i zilustrowała powiedzonka warszawskie. Kogo tu nie ma? Rajzer Pompka, Francja Elegancja, Galant Lalunia, Panienka z Marymonckiej Mąki.

 

Dorośli zauważą w tych kolażach grę między słowami: np. Leipzig i Leibniz. Dzieci zaś mogą mieć przyjemność obcowania z cudownymi ilustracjami trochę jak z XIX-wiecznej niemieckiej encyklopedii. Można też tę książkę potraktować jako wprowadzenie w sztukę, i to od razu w czterech językach.

 

Nominacje Małgorzaty Węgrzeckiej:

 

 

Dobro narodowe z czułkami, czyli przebogaty wybór opowiadań, wierszy i komiksów zebrany w jednej pięknie ilustrowanej książce z okazji 70. urodzin czasopisma. Stworzony do czytania, chichotania i kochania. Cudownie jest być częścią tej wielkiej Świerszczykowej rodziny, w której każdy – i ten, kto ma władzę nad literami, i ten, kto zachwyca obrazem – każdy na swój sposób stara się dać dzieciom to, co najlepsze. Bo jak mawia Świerszczyk, Bajetan Hops, „czytanie dobrze działa na rozum i chroni od kataru”. Spuchnięta z dumy, ledwie trafiam w klawisze…

 

  • Marianna Oklejak, Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych (Egmont Polska)

W folklor najłatwiej zanurzyć się w świecie dźwięków. Muzycy czerpią garściami z ludowej skarbnicy i nowocześnie zaaranżowane hołubce płyną w świat. Ale co zrobić, by pokazać także inne odsłony folkloru? Stroje, wycinanki, koronki, hafty, zabawki, zwyczaje… A do tego zrobić to w formie skrojonej na XXI wiek? Och, odpowiedź jest jedna – „Cuda wianki”. To książka piękna, mądra, pełna humoru, wielopłaszczyznowa, niezwykła po prostu. Nie sposób się nią nasycić.

 

Książka wielka jak ul! I w znaczeniu dosłownym, bo ma imponujący format albumowy, i w znaczeniu dosłownym inaczej, bo aż huczy w niej od słodkich treści. Misternie skomponowane plansze zachwycają bogactwem informacji i skutecznie uwodzą ilustratorskim kunsztem. A tekst raz po raz żądli ciekawostkami i odsłania niezwykłe pszczele tajemnice. Cud miód!

 

Rada programowa w składzie: Agnieszka Karp-Szymańska, Szymon Kloska, Łukasz Dębski, korzystając z prawa do nominacji wybrała 3 następujące książki:

 

 

  • Grzegorz Kasdepke, 45 puknięć w głowę. Słowa i pojęcia, które warto znać, ilustr. Tomek Kozłowski (Agora i Tamaryn)

Ta książka to 45 okazji, by dowiedzieć się czegoś o świecie. Marny to wynik w porównaniu z np. Wikipedią, która haseł ma nie 45, a ponad milion. W ogóle o wiedzę i informacje dziś łatwo, gorzej ze zrozumieniem. I tu ratuje nas Kasdepke. 45 puknięć w głowę. Słowa i pojęcia, które warto znać to starannie dobrane pojęcia ze świata dorosłych, które dziecko po przeczytaniu z łatwością zrozumie i ma spore szanse zapamiętać. Dlaczego? Proste -  autor nie nudzi i potrafi rozśmieszyć. Co więcej, każde hasło jest innym gatunkiem literackim, dostajemy więc, niejako w bonusie, lekcje literatury. Zatrważająco pouczające!

 

  • Marianna Oklejak, Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych (Egmont Polska)

Ostatnio dorośli mieli swój moment zabawy z polskim folkiem, a to wykorzystując tradycyjne elementy we wzornictwie, a to w muzyce. Dzięki Oklejak krajki, koronki, wycinanki, stroiki i cała reszta wracają tam, gdzie mogą być najbardziej docenione - do krainy dzieciństwa. Wyprawa w ludowość, gdzie jada się kartacze czy plyndze, a na głowie nosi się przedziwne konstrukcje, to trochę jak wyprawa  na Dziki Zachód, do Indian czy w inne Śródziemie - tajemnicza i egzotyczna. Oklejak udaje się, za pomocą masy odniesień do współczesności, pokazać, że folklor to nie tylko skansen czy muzealna gablota, ale ciągle żywa tradycja, w której z powodzeniem można uczestniczyć wycinając, rysując czy pichcąc.

Książka, która żądli. I dobrze. Od kiedy ludzie piszą książki dla dzieci, pojawiają się te, które opowiadają o przyrodzie. Dla naszych pokoleń to były różne "Roczniaki", "Rogasie" czy Curwoody i Puchalskie. Ale świat przyrody dziś, to już zupełnie inna bajka, smutniejsza i niepokojąca. I przez to trudniej o nim opowiadać. W tym wypadku udało się to koncertowo. Ten gigantyczny album to taki pszczeli leksykon, gdzie wyśmienite ilustracje Piotra Sochy (a to przypominające encyklopedyczne tablice, a to po komiksowemu wciągające) uzupełnia tekst (wyczerpujący i kompetentny, ale nie nużący) Wojciecha Grajkowskiego. Jest to jedna z tych książek, na którą wystarczy raz rzucić okiem, by się zakochać.

 

Nagroda – pozostałe:

  • „Sto nóg stonogi Fruzi” Agnieszki Horubały

    Znamy już zwycięzcę plebiscytu na Najlepszą Polską Książkę dla Dzieci 2015 roku. Wasze głosy zadecydowały o tym, że jest to „Sto nóg stonogi Fruzi” Agnieszki Horubały z ilustracjami Zosi Dzierżawskiej.

    więcej
  • Głosowanie

    Zapraszamy do głosowania na najlepszą polską książkę dla dzieci 2015 roku! Kapituła konkursu wybrała następujące tytuły. Znasz je? Głosuj teraz!

    więcej
  • Kapituła

    Poznajcie kapitułę konkursu na Najlepszą Książkę dla dzieci 2015

    więcej
  • Najlepsza Polska Książka dla Dzieci 2015

    Celem Konkursu jest wytypowanie oraz promocja najwartościowszej polskiej literatury dla dzieci w wieku 5-12 lat. Nominacje poznamy już 4 kwietnia 2016r.

    więcej
  • Regulamin konkursu

    Konkurs przeprowadzany jest w dwóch etapach: w pierwszym etapie Kapituła Konkursu nominuje 3-5 książek wydanych w Polsce w roku ubiegłym, napisanych przez polskich autorów. W drugim etapie odbywa się plebiscyt Internautów na stronie www.fldd.pl.

    więcej
© Festiwal literatury dla dzieci 2016 | 2014-2017
Design by Anna Kaszuba-Dębska